Moje konto
login:
hasło:
Praca

Catering - dobry interes dla piekarzy i cukierników

Anna Łazarowicz

  Biznes związany z żywieniem zbiorowym ostatnimi laty znacznie się rozwinął, a catering jest bez wątpienia jednym z ostatnich "wzrastających" segmentów rynku żywności. Party service i catering mogą stanowić lukratywną dodatkową działalność także dla piekarzy - twierdzi branżowe czasopismo "Back Journal" (1/2006).

  Branży cateringowej dobrze się wiedzie, od lat interes związany z wyżywieniem notuje ponadprzeciętne wzrosty. Nawet w czasie słabszej koniunktury obroty w tej branży stale wzrastają. Branża ta jest silnie zinternacjonalizowana i obraca miliardami. Dominują tu potężne i działające ponadnarodowo koncerny, by wymienić choćby takie firmy, jak: francuskie Sodexho Alliance, brytyjskie Compass Group, a także Elior i Aramark z US - odnotowuje cytowane źródło.

  Wzrosty we wszystkich segmentach cateringowego biznesu
  Studium "Catering - rynek wzrostu" opracowane w roku 2004 przez firmę doradczą BBE z Kolonii pokazuje gwałtowny wzrost działalności cateringowej w Niemczech. W 1988 r., wartość tego rynku wynosiła 3,384 mld EUR i wzrastała w następnych latach. Jak podkreślają analitycy, nie została też dotknięta przez "Teuro-schock" (szok cenowy związany z przejściem z marki na euro we wrześniu 2001 r.; pojawiło się wówczas określenie "teuro" powstałe z połączenie słowa teuer - drogi i euro). W 2002 r. obroty cateringowców doszły do 8,020 mld EUR. Nie ma najnowszych, a przy tym wiarygodnych danych, ale wedle wszelkich znaków na niebie i ziemi ten korzystny trend utrzyma się w 2005 r. 40 największych firm cateringowych zanotowało ok. 7 proc. wzrost obrotów. Warto spojrzeć na rozwój poszczególnych segmentów tego rynku. Wyróżnia się 5 takich segmentów: Business (spotkanie biznesowe), Care (szpitale, placówki opiekuńcze i oświatowe), Verkehr (ruch, komunikacja, transport) Messe (targi) i Event. Zdaniem BBE, rynek żywieniowy w okresie 1992-2002 zwiększył swoją wartość najbardziej znacząco w szpitalach, domach spokojnej starości, przedszkolach, szkołach i mensach. O ile w 1992 r., w miejscach tych zainkasowano 393 mln EUR, w roku 2002 było to już 1,376 mld EUR. Bardzo dobrze rzeczy się miały także w pozostałych segmentach. Interesujące, że także Event - Catering odnotował znaczący wzrost. Pod tym pojęciem rozumiemy duże imprezy (np. na stadionach), ale przede wszystkim, to co najbardziej interesuje piekarzy, mniejsze imprezy tak biznesowe, jak prywatne.

  Miejsce nie tylko dla gigantów
  Na rynku cateringowym panuje tak duża różnorodność, że trudno definiować typy działalności i usług. Wolfgang Finken z Deutschland Party Service Bund ocenia, że w Niemczech cateringiem zajmuje się ok. 30 tysięcy firm. Według jego szacunków, 30 proc. wywodzi się z przetwórstwa mięsnego, podobna liczba ma swe korzenie w gastronomii. Pozostałe 40 proc. to "barwna zbieranina". Można tu spotkać sklepy (głównie o charakterze delikatesów), firmy HomeDelivery, specjalizujące się w dostawach do domów, a nawet supermarkety.
  Zwraca uwagę, że firmy zajmujące się wyłącznie działalnością cateringową czy świadczeniem kompletnych usług Party serwice stanowią tylko 20 proc. firm działających w branży. Piekarzy, którzy oferują catering, względnie party service jest jak dotąd niewielu. W tej dziedzinie znacznie wyprzedzili ich masarze i wędliniarze.

  Domena rzemiosła mięsnego
  Przed ok. 20 laty sytuacja na rynku (nasilająca się konkurencja ze strony dużych zakładów przemysłowych) zmusiła rzeźników do szukania nowych kanałów sprzedaży. Wielu zajęło się wówczas świadczeniem usług cateringowych i organizowaniem przyjęć (party serwice). Ta działalność okazała się na tyle opłacalna, że zaangażowało się w nią aż 84 proc. z 18 tys. wszystkich niemieckich rzeźników-rzemieślników. Zakres świadczonych przez nich usług był i jest zróżnicowany (od dostarczania wędlin i przetworów mięsnych na małe przyjęcia, na których serwowane są wyłącznie zimne przekąski, aż po tzw. full serwis catering, np. pełne zaopatrywanie stołówek i kantyn). Obecnie, w Niemczech party service stał się domeną masarzy i rzemieślników, a osiągane przez nich obroty działalności szacowane są na 1,9 mld EUR.

  O sukcesie może przesądzić większa elastyczność
  Eksperci zauważają, że wielkie firmy cateringowe (jak Aramark, Sodexho, czy Compass), za sprawą postępującej koncentracji i rozszerzania działań kooperacyjnych tracą na elastyczności. A to zwiększa szanse małych i średnich firm. Szczególnie dobre perspektywy dla takich firm stanowią segmenty Event-Catering i Party Service. Namawiając piekarzy do zajęcia się działalnością cateringową, "Back Journal" posłużył się konkretnym przykładem małej firmy piekarskiej, która w tej dziedzinie odniosła sukces. Przedstawił mianowicie piekarnię "Siegwart" z Offenburga. Jej właściciel, mistrz piekarski Gottfried Siegwart, początkowo rozszerzył swą działalność o usługi gastronomiczne. W jego piekarni kucharz "mieszał w garnkach" nieopodal pieca piekarskiego. Dobre przyjęcie, z jakim spotkała się gastronomiczna oferta sprawiło, że Siegwart w 2003 r., dobudował do swego zakładu pawilon mieszczący jadalnię z 50 miejscami oraz przebudował i zmodernizował pomieszczenia produkcyjne samej piekarni, wydzielając miejsce na przygotowywanie posiłków. W powstałym bistro można codziennie wybierać spośród 5 ciepłych dań obiadowych. Oferta gastronomiczna piekarni przypadła do smaku uczniom miejscowej szkoły zawodowej, a także pracownikom miejscowego urzędu pracy. Obecnie każdego dnia Siegwart dostarcza do szkoły 2 z pięciu dostępnych w bistro zestawów obiadowych. Kolejne 30-40 zestawów trafia do bufetu urzędu, gdzie stołują się nie tylko urzędnicy, ale coraz częściej także petenci. W sumie, kucharz Uwe Späth przygotowuje codziennie 100-140 porcji na catering. Firma stale rozszerza tę działalność. Ma już na swym koncie nie tylko dostawy na małe imprezy prywatne, ale catering w czasie "Dnia Otwartych Drzwi" w dużym salonie meblowym, gdzie było obecnych 3000 gości. Na życzenie klientów, proponuje organizację przyjęć z kompletną zastawą, napojami i obsługą. "Obecnie mamy jedną imprezę na tydzień, chcemy jednak to rozwinąć" - mówi Siegwart. Obecnie bistro zapewnia 30 proc., catering 5 proc. łącznych obrotów tej firmy piekarskiej.

  Catering zamiast otwierania filii
  Siegwart uważa iż to, że tak niewielu piekarzy angażuje się w działalność cateringową wynika z braku odpowiednich kwalifikacji. On sam podkreśla, że sukces zawdzięcza zaangażowaniu dobrego kucharza, który wniósł do firmy doświadczenie i nowe pomysły. Dodatkowym plusem jest dobra współpraca z sąsiadującym rzeźnikiem. Zawarta z nim umowa przewiduje, że nie będzie konkurował z Siegwartem w sprzedaży i świadczeniu usług, a z kolei Siegwart będzie się wyłącznie u niego zaopatrywał w wyroby mięsne i wędliniarskie.
  Piekarnia Siegwart jest przedsiębiorstwem małym. Dla jej właściciela, jak on sam twierdzi, decyzja o otwarciu bistro i podjęciu się cateringu "wyznaczała przyszłość". W jego ocenie, dobrze prowadzona firma piekarska z elementami cateringu może wymagać mniejszego nakładu sił i środków niż tworzenie dodatkowych filii, na co decyduje się wielu piekarzy. Podobnie ocenia sytuację Johannes Schatz z Karlstein-Grosswelzheim. Ten mistrz piekarski świadomie ograniczył się do prowadzenia tylko 2 sklepów. Troszczy się za to o dostawy cateringowe swych wyrobów do firm i szkół, zlecając sprzedaż ich wybranym pracownikom, a nawet uczniom.


artykuł pochodzi z Przeglądu Piekarskiego i Cukierniczego nr 10/2006

Katalog firm
Ogłoszenia
najnowsze
miesiarki masz..
dozownik ..
zmywarka..
miesiarka masz..
wałkownice do..
mieszałka vmi..
mieszałka xun..
miesiarka masz..
mikser tekno..
miesiarka..
miesiarka..
miesiarka..
dzielarka..
miesiarka..
diosna spv 160..
konig mini rex..
konig mini rex..
miesiarka..
miesiarka masz..
dzielarka..
Strona główna | Regulamin portalu | E-mail | Reklama | Kontakt